czwartek, 17 listopada 2016

Prestiż



Ta powieść jest chyba jeszcze lepsza od Rozłąki. Pisanie Priesta zawsze mi się podobało ale tutaj wspiął się na wyżyny. Książka wciąga niesamowicie, poznajemy relację zdarzeń najpierw z punktu widzenia dziennikarza żyjącego współcześnie, potomka Alfreda Bordena, jednego z iluzjonistów-adwersarzy; potem relację jednego samego Bordena; potem relację potomkini drugiego z iluzjonistów - Ruperta Angiera i na koniec dziennik zdarzeń, których uczestnikiem był sam Angier.

Całość funkcjonuje jako zbiór pierwszoosobowych opowieści, obciążona brakiem wszechwiedzy narratorów ale również ich mocno subiektywnym oglądem zdarzeń i niepełnym obrazem tego co naprawdę się wydarzyło (obok braku wiedzy dochodzi też celowe ukrycie faktów). Każda opowieść dopełnia pozostałe, uzupełniając dziury w fabule i ją reinterpretując.

Sama fabuła funkcjonuje jako przedstawienie iluzjonisty. Mamy "Obietnicę", czyli etap wprowadzenia publiczności, zapowiedź tricku, podniesienie napięcia. Mamy "Punkt zwrotny" - czyli etap gdzie następuje niesamowite zdarzenie, zaprzeczenie praw fizyki, magia a tak naprawdę przede wszystkim odwrócenie uwagi.I mamy w końcu "Prestiż", gdzie rzecz lub człowiek poddany działaniu "Punktu zwrotnego" pojawia się ponownie a publiczność, która wie przecież, że została "oszukana" bije brawo w zachwycie. Film widziałem dawno, jak sobie przypomnę to zdecyduję czy jest lepszy od książki. W każdym razie Prestiż to zdecydowanie jedna z najlepszych książek jakie przeczytałem w tym roku. I naprawdę, tak angażującej w fabułę książki dawno nie czytałem. Daję 9,5/10.

Tytuł: Prestiż
Tytuł oryginalny: The Prestige
Autor: Christopher Priest
Tłumaczenie: Krzysztof Mazurek
Wydawca: Znak
Data wydania: 2007
Liczba Stron: 410
ISBN: 9789324007783

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz