niedziela, 13 listopada 2016

Doskonała Próżnia



Jakoś nigdy za dużo nie słyszałem/czytałem o tej książce. To chyba jedna z niedostatecznie docenionych książek Lema. Znakomite intelektualne wywody autora pod przykrywką recenzji nieistniejących książek. Każda z tych recenzji mogłaby być materiałem na powieść lub przynajmniej sążnisty esej. Może i dobrze, że Lem ograniczył się do tej formy - skondensowana dawka erudycji i brawurowy popis filozofii robi naprawdę wielkie wrażenie. 

Czego tu nie ma: szydercze spojrzenie na tworzenie i analizę literatury; rozprawa z błędną interpretacją prawdopodobieństwa zdarzeń z powodu stawiania siebie samego w wyróżnionym punkcie wszechświata; unieważnienie przeświadczenia o wyższości biologicznego życia i świadomości nad programami komputerowymi działającymi na podobnej zasadzie; definicja geniuszu, który jest niedostrzegalny tylko z powodu tego, że porusza się zupełnie innymi koleinami niż te wytyczone przez sposoby interpretacji otaczającego świata ukształtowane przez tysiące lat ewolucji; dywagacje na temat umocowania człowieka w kulturze i zasadność tego umocowania w obliczu rozwoju technologicznego, który otwiera wachlarz niedostępnych do tej pory możliwości kreacyjnych; nowa wersja wygnania z raju i nowa wersja Drzewa Poznania Dobra i Zła; wreszcie czesząca neurony Nowa Kosmogonia.

Rewelacja, jak zwykle.

Tytuł: Doskonała Próżnia
Autor: Stanisław Lem
Wydawca: Agora
Data wydania: 2008
Liczba stron: 224
ISBN: 9788375524062

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza