sobota, 12 listopada 2016

Człowiek z Marsa, Opowiadania młodzieńcze, Wiersze


Człowiek z Marsa był czytany przeze mnie właśnie po raz drugi. USA, lata powojenne, tajne laboratorium badawcze jak w strefie 51, młody reporter amerykańskiej gazety wciągnięty w wir wydarzeń, których kompletnie nie rozumie. I tutaj pojawia się też wstęp do jednego z głównych obszarów zainteresowań Lema – do próby kontaktu z obcą inteligencją. I od razu Lem przyjmuje stanowisko negatywne – nawet jeszcze ostrzej postawione niż w późniejszych książkach. Obcy to zło absolutne, nie tylko nie można się porozumieć a wręcz należy uniemożliwić jakąkolwiek próbę kontaktu. Obca cywilizacja u Lema uosabia tutaj chyba państwo totalitarne jako coś na wskroś przerażającego i groźnego. Potem ten radykalizm nieco słabnie - to brak wspólnego mianownika komunikacyjnego jest kluczowy.

Opowiadania związane z tematycznie głównie z II wojną światową, pisane „dla chleba” do różnego rodzaju periodyków i gazet. Najlepsze opowiadanie to Obcy – oderwane właśnie od tej tematyki i stanowiące już pierwszy znak mówiący o tym w jakim kierunku podążać będzie Lem w późniejszym pisarstwie (fantastyka naukowa). Lem zaczyna też już tworzyć swoje powieściowe alter-ego z wczesnego okresu pisarstwa czyli Stefana Trzynieckiego, późniejszego bohatera Szpitala Przemienienia. Młody dwudziestoparoletni lekarz medycyny w realiach drugiej połowy lat czterdziestych, szukający swojej drogi w życiu.


Tytuł: Człowiek z Marsa, Opowiadania młodzieńcze, Wiersze
Autor: Stanisław Lem
Wydawca: Agora
Data premiery: 2009
Liczba stron: 488
ISBN: 9788375525731

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza