piątek, 18 listopada 2016

Americana


Don DeLillo należy w opinii krytyków do „wielkiej amerykańskiej czwórki” wraz z Rothem, McCarthym i Pynchonem. Przeczytałem zatem jego pierwszą powieść. Za mało czytałem jeszcze, żeby podważać powyższy werdykt, mogę jednak powiedzieć, że Pynchona nie przeskoczył, a najbliżej mu tematycznie, stylistycznie i jakościowo do Rotha z małym, delikatnym dryfem na pynchonowskie, dygresyjne akapity. To spojrzenie na Amerykę, po prostu, w takim samym mniej więcej stylu jak w „trylogii amerykańskiej”.

Główny bohater, David, to 28-letni pyszałek, zblazowany dobrobytem, spokrewniony nieco duchowo z bohaterami Houellebecqa. Przystojny, świadomy tego faktu ale próżny i egoistyczny. Ustawiony finansowo ale zagubiony uczuciowo. Cieszący się powodzeniem u płci przeciwnej ale nie potrafiący przekuć tej zalety na korzyści inne niż cielesne. Podobnie jak cała Ameryka, żyje w czasach gorączkowego hedonizmu i dewaluacji wartości. Jest trybikiem w maszynie i jako malutki element spełnionego przecież amerykańskiego snu, nie jest szczęśliwy. Postać żywcem wyjęta z Mad Men, która wieczorami, zamiast w domu jeść kolację z rodziną, pije bourbona patrząc przez biurowe żaluzje na życie wielkiego miasta. Jego życie jest puste, nieprawdziwe, zbudowane na stereotypach i konwenansach. David w końcu pęka, rusza w drogę, chcąc owe konwenanse rozsadzić i poznać prawdziwą Amerykę.

Bardzo dobra książka, wymagająca. Wyciągnął bym z niej więcej gdybym był Amerykaninem, zanurzonym w ich kulturze. Na pewno do DeLillo wrócę (trzymałem w ręku ostatnio jego Podziemia – 900 stronicowy kloc, podobno zrywający czapki z głów, ale z tym poczekam jeszcze) – mam jego Gwiazdę Ratnera.

Tytuł: Americana
Tytuł oryginalny: Americana
Autor: Don DeLillo
Tłumaczenie: Michał Kłobukowski
Wydawca: Noir sur Blanc
Data wydania: marzec 2014
Liczba Stron: 400
ISBN: 9788373924703

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza