Bad trip
Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.
Nie ma chyba fana polskiego komiksu, który nie słyszałby o słynnym komiksowym osiedlu o nazwie Swoboda, prawda? Niebezpieczne miejsce, wzorowane na bydgoskim Szwederowie, powołane do życia zostało w roku 2001 na łamach legendarnego „Produktu”. Kultura Gniewu cofa nas w czasie o ćwierćwiecze i odwołuje się do nostalgii dzisiejszych czterdziestolatków. Choć w zasadzie nie musi, bo „Osiedle Swoboda” po prostu się nie starzeje i trafić może też do młodszego odbiorcy.
W listopadzie zeszłego roku Kultura Gniewu wydała pierwszy tom, zbierający wszystkie odcinki „Osiedla Swoboda” wydane pierwotnie w „Produkcie”. Piątka dwudziestolatków, „których wychowała ulica”, włóczy się po osiedlu, chodzi na imprezy, leczy kaca, ucieka przed dresiarzami i za żadne skarby nie chce się ustatkować. Zeszyty z „Produktu” były tylko lekko powiązane ze sobą fabularnie – wspólni byli tylko bohaterowie i miejsce akcji. Autor komiksu, Michał Śledziński aka „Śledziu”, z zasłyszanych opowieści z blokowiska, a także własnych doświadczeń, stworzył popkulturowy fenomen, któremu trudno wystawić ocenę inną niż maksymalną.
Na tylnej okładce wydanego niedawno drugiego tomu czytamy: „Czy da się pożenić obyczajowy komediodramat, jakim było pierwsze »Osiedle Swoboda«, z dynamiczną historią sensacyjno-superbohaterską?”. Nad tym właśnie zastanawiał się Michał „Śledziu” Śledziński. Okazało się, że jak najbardziej się da – drugi tom „Osiedla Swoboda” jest realizacją tego pomysłu. Omawiany dziś komiks nie ukazywał się już w odcinkach w „Produkcie” czy jakimkolwiek innym czasopiśmie – wychodził w amerykańskim formacie zeszytowym w latach 2004-2006 nakładem Niezależnej Prasy. Wiraż, Kundzio, Dźwiedź, Smutny i Szopa nadal mieszkają na Osiedlu Swoboda – marnują czas, handlują ziołem, uciekają od odpowiedzialności i szukają guza.
Ale tym razem nie dostajemy krótkich, czarno-białych scenek rodzajowych z życia dzielnicy. Osiem odcinków drugiego tomu „Osiedla Swoboda” to jedna długa fabuła. W kolorze, z nowymi postaciami, pomysłami i charakterystycznym sposobem narracji i rysunku. Dilerzy marihuany zostają wypierani przez nową siłę – białą chemię rozprowadzaną przez niejakiego Drwala i jego przerażającego sługusa zwanego Chemicznym Alim. Bandy szerokoplecych dresiarzy zaczynają zaprowadzać swe porządki w ciemnych zaułkach dzielnicy. Ale oto pojawiają się jeszcze dwie nowe siły. Trójka zamaskowanych superbohaterów, czyli OPO (Osiedle Pod Ochroną), zaczyna stawiać opór prześladowcom słabszych i bezbronnych. A do tego pojawia się Pan Wrona i jego Radio Kreska, zagłuszające częstotliwość bardzo popularnego do niedawna radia „Anioł Pański FM” – trzeba relacjonować prawdę i tylko prawdę o życiu Osiedla Swoboda. A co u naszych chłopaków? Jak zwykle wplątują się w całą awanturę i koniec końców stawić muszą czoła wszystkim – OPO, Drwalowi, Chemicznemu Alowi, znanemu z pierwszego tomu Ciachciarachowi i przede wszystkim samym sobie.
Śledziu pojechał po bandzie. Drugi tom „Osiedla Swoboda” to szalona pulpa, groteska i karykatura własnego, już i tak karykaturalnego stylu. Miejsce akcji już nie jest tak umowne, komiksowe i odwołujące się do nostalgii jak w pierwszym tomie. Stało się mroczne, paranoiczne, momentami jakby wyjęte z koszmarnego snu na „bad tripie”. Klimat stał się cięższy, mniej żartobliwy i zdecydowanie bardziej dosłowny. Autor pędzi ze swą opowieścią jak szalony – gag goni gag, nowy wątek rozpoczyna się, zanim zakończy się poprzedni. Wkrada się chaos, gubi się sens, odwaga i tupet pozostają.
„Produktowe” odcinki „Osiedla Swoboda” miały zdecydowanie anegdotyczny charakter – intensywny, działający mocno i punktowo. Śledziu w taki sam sposób pisze historię rozciągniętą na osiem odcinków – jej natężenie jest momentami zbyt duże, zaburzające jasność przekazu. Do tak prowadzonej narracji trzeba się przyzwyczaić i ją zaakceptować. W innym wypadku nie ma co siadać do lektury. Trzeba się mocno skupić i przystać na taki sposób opowiadania historii. To jest po prostu maligna – w ostatecznym rozrachunku nie jest to sposób na komiks, który tak mocno i idealnie zadziałał w pierwszym tomie. Ale kontynuacja „Osiedla Swoboda” jest i tak rewelacyjnym komiksem.
Tytuł: Osiedle Swoboda 2
Scenariusz: Michał Śledziński
Rysunki: Michał Śledziński
Wydawnictwo: Kultura Gniewu
Data wydania: maj 2026
Liczba stron: 196
Oprawa: miękka
Papier: offset
Format: 165 x 235
Wydanie: I
ISBN: 9788368331707




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz