niedziela, 13 listopada 2016

Aegypt

Samotnie

Samotnie to nie jest zamknięta powieść ani nawet część cyklu powieściowego. To 1/4 monumentalnej całości i mocno daje się to odczuć. Dlatego nie będę długo zwlekał i przeczytam wkrótce drugi tom - ale nie od razu. Pod koniec czułem się nieco zmęczony, mimo jednak bardzo ciekawej lektury. Książka jednoznacznie kojarzy mi się z powieściami Umberto Eco, nie widzę w niej ani fantastyki ani żadnego realizmu magicznego na co zwraca uwagę co druga recenzja. To opowieść o znikomej zawartości dynamiki (ewidentnie wstęp do powieści) i gigantycznej zawartości statyki: wewnętrznych monologów bohaterów, książek-w-książkach i uzasadnień motta książki - "Nie istnieje tylko jedna historia świata". Uzasadnienia obudowanego historią i filozofią, ale nie takimi, które są powszechnie przyjęte za obowiązujące. To historia i filozofia meandrująca po rubieżach gnozy, hermetyzmu, alchemii, ezoteryki, magii i nauk tajemnych. Crowley wyraźnie podważa słuszność naszego trzymania się racjonalnej metody wyjaśniania tego dlaczego nasz współczesny świat wygląda tak jak wygląda. Historia to nie jest raz ustalony ciąg zdarzeń, to raczej płynna materia, którą teraz oglądamy jako zbiór takich a nie innych slajdów z powodu renesansowej metody nałożenia na nią cugli. Cugli "szkiełka i oka", cugli ściśle naukowej metody, która odrzuca wszystkie niezwykłe i nadnaturalne tłumaczenia zdarzeń historycznych.


Miłość i Sen

W drugim tomie Aegiptu Crowley zaczyna więcej pisać o tym jakie jest dokładnie znaczenie sentencji „nie istnieje tylko jedna historia świata”. Zaczyna odsłaniać coraz większe fragmenty swojej powieściowej konstrukcji. Jednocześnie daje wyraźnie odczuć czytelnikowi, że nie powinien on oczekiwać jakiegoś przyspieszenia akcji. To proza napisana językiem przepięknym, stylowym – jednakże utopiona w dygresyjnej manierze, skupiona przede wszystkim na postaciach bohaterów i ich wewnętrznych przeżyciach i uciekająca cały czas przed konkretyzacją fabularnej układanki. Czytanie Miłości i Snu ze zrozumieniem i pełnym zaangażowaniem w opisywane wydarzenia bez wcześniejszej znajomości Samotni skazane jest na niepowodzenie. Widać wyraźnie, że jest to kawałek większej całości. Dodatkowo to bardzo hermetyczna proza, wymagająca czytania powoli, uważnie. Nie biję czołem, znajduję ją jako powieść dobrą ale ołtarza nie postawię. Nadal Małe, Duże to poprzeczka, której Crowley nie przeskakuje. A może dopiero całość cyklu to próba skoku? 


Daemonomania

Aegipt to chyba największa literacka katedra jaką w życiu zwiedzałem. I nie dokończę bo czwarta część tetralogii nie ukaże się w Polsce – chyba, że kiedyś, ktoś się porwie na to z góry skazane na finansowe niepowodzenie, przedsięwzięcie. Daemonomania nie różni się niczym pod względem stylu, komplikacji fabuły i ogólnej miodności lektury w porównaniu z dwoma poprzednimi częściami. To samo wrażenie obcowania z bardzo dobrą książką, jednak przerastającą moje zasoby wiedzy i lekko jednak niekompatybilną z moimi zainteresowaniami (coś jak Wahadło Foucaulta). Katedra Crowleya jest oszałamiająca i na pewno zasługująca na uznanie, ja jednak poczułem się ostatecznie raczej znużony niż zachwycony.


Cykl: Aegypt (1)
Tytuł: Samotnie
Tytuł Oryginalny: The Solitudes
Autor: John Crowley
Tłumaczenie: Konrad Walewski
Wydawca: Solaris
Data wydania: 2008
Liczba stron: 460
ISBN: 8389951002

Cykl: Aegypt (2)
Tytuł: Miłość i Sen
Tytuł Oryginalny: Love and Sleep
Autor: John Crowley
Tłumaczenie: Joanna Bogunia, Dawid Juraszek
Wydawca: Solaris
Data wydania: 2009
Liczba stron: 569
ISBN: 9788389951014

Cykl: Aegypt (3)
Tytuł: Daemonomania
Tytuł Oryginalny: Daemonomania
Autor: John Crowley
Tłumaczenie: Konrad Walewski
Wydawca: Solaris
Data wydania: 2010
Liczba stron: 666
ISBN: 9788389951021

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza