Prawda nas wyzwoli?
Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.
„Jednoręki i Sześć Palców” ma dług – głównie u filmowego „Blade Runnera” Ridleya Scotta i u najróżniejszych obrazów demaskujących (dosłowny) fałsz rzeczywistości z „Matrixem” na czele. To nie spojler, to jest jasne od samego początku. Czy dług zostaje spłacony? Tak, z procentami.
Tak właściwie mamy tu do czynienia z dwoma pięcioczęściowymi historiami wydanymi pierwotnie osobno. Obie dzieją się w tym samym mieście – Neo Novena A.D. 2873. Taka data, przypominana czytelnikowi kilkukrotnie, powinna dać mu sporo do myślenia. Wiecznie zalana deszczem Neo Novena nie różni się aż tak bardzo od teraźniejszych miast – nie ma tu zbyt wielu wysoko stechnicyzowanych pojazdów czy scenografii, a i ludzie ubierają się całkiem normalnie. Największą różnicą w stosunku do czasów nam współczesnych jest obecność „trybików”, androidów wizualnie nieodróżnialnych od ludzi i pełniących zazwyczaj służebne role wobec społeczeństwa.
Pierwsza opowieść, „Jednoręki”, przedstawia detektywa Ariego Nassara, który w dniu przejścia na emeryturę angażuje się w śledztwo w sprawie seryjnego mordercy. Łapał go już dwa razy, najpierw oryginał, a potem naśladowcę – obaj gniją w więzieniu. Czy zatem mamy do czynienia z kolejnym naśladowcą „Jednorękiego”? Modus operandi jest wyjątkowy. Na miejscu zbrodni, obok skrajnie zmasakrowanego ciała ofiary, morderca zostawia swego rodzaju szyfr złożony z dziwnych znaków i rozbudowywany w trakcie kolejnych rzeźni. Druga opowieść, „Sześć Palców”, to perypetie Johannesa Vale’a, studenta archeologii próbującego bezskutecznie namówić swych promotorów na wycieczkę na drugi koniec globu. Ma nadzieję znaleźć tam odpowiedzi na dręczące go pytania w sprawie wielce jego zdaniem podejrzanej rzeczywistości. Sprawy komplikują się jeszcze bardziej, gdy Johannes zaczyna doznawać utraty całych fragmentów teraźniejszości. Przerażony odkrywa, że zupełnie nieświadomie powtarza zbrodnie obydwu „Jednorękich” sprzed lat.
Obie historie, opublikowane kiedyś osobno, mamy teraz razem – wydane w bardzo ciekawy sposób. Ich odcinki przeplecione są wzajemnie i wydać wyraźnie, że były one pisane właśnie w takim celu. „Jednoręki” i „Sześć Palców” świetnie się uzupełniają – niektóre wydarzenia przedstawione w jednej opowieści pokazane są w drugiej z innej perspektywy, rozszerzone i wyjaśnione. Omawiany dziś komiks nie jest jednak tylko futurystycznym kryminałem z dochodzeniem w sprawie seryjnego mordercy. To również śledztwo w sprawie samej rzeczywistości, prowadzone od samego początku przez Johannesa, a potem również i Ariego. Scenarzyści komiksu – Ram V i Dan Watters – nie ukrywają, że chodzi im głównie o to drugie dochodzenie, o wiele ważniejsze niż pierwsze. Omawiany dziś album porusza zagadnienia ludzkiej świadomości i percepcji – ich natury, sposobów działania i ograniczeń. Zastanawia się nad predestynacją, wolną wolą i nieustannym dążeniem naszego gatunku do poznania PRAWDY o otaczającym go świecie. „Ludzie są głupcami, którzy myślą, że prawda ich wyzwoli” – taka mocno lovecraftowska konstatacja, jakże charakterystyczna dla literackiej konwencji weird fiction, jest świetnym podsumowaniem nadrzędnej idei komiksu.
„Jednorękiego” rysuje Laurence Campbell, znany w Polsce z serii „B.B.P.O.”. Mroczny realizm, bardzo surowy, idealnie pasujący do konwencji. Przypomina to trochę fotorealistyczne, bardzo niepokojące prace Andei Sorrentino („Batman. Imposter”) – absolutna rewelacja. Sumit Kumar (mało u nas znany hinduski grafik) jest nieco łagodniejszy, bardziej „komiksowy” i mniej realistyczny, ale głównie dlatego o wiele bardziej pasuje do psychodelicznych „Sześciu Palców”. Oto najlepszy jak na razie w tym roku komiks od „Lost in Time”. Mimo, że mamy dopiero luty, ja już uważam, że może śmiało kandydować w plebiscycie na „Komiks roku 2025” na naszym rynku.
Tytuł: Jednoręki i Sześć palców
Scenariusz: Ram V, Dan Watters
Rysunki: Laurence Campbell, Sumit Kumar
Tłumaczenie: Bartosz Czartoryski
Tytuł oryginału: One Hand and Six Fingers
Wydawnictwo: Lost in Time
Wydawca oryginału: Image Comics
Data wydania: styczeń 2025
Liczba stron: 312
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Format: 180 x 260
Wydanie: I
ISBN: 9788368346053
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz